Misski-mody to blog poświęcony grze Miss Fashion (polskiej wersji Ma Bimbo), na którym dowiesz się wszystkiego, co chcesz (i czego nie chcesz) o niej wiedzieć. Zawsze możesz też nas o coś zapytać!

29 sierpnia 2013

Przegląd X Finałów - Faworyci Mafii


Cześć i czołem, witamy serdecznie w kontrowersyjnym, mafijnym przeglądzie finalistów
Nie straszne nam problemy technicznie, zdołamy zrobić go na czas!
Pamiętajcie, że to nasze faworytki, a w poście wyrażamy swoją opinię, która już z samej swojej definicji jest czymś subiektywnym. Wcale nie musicie się z nami zgadzać, a podium może zająć ktoś zupełnie inny! Przypominamy też, że nie mamy wpływu na to czy ktoś się nie przebierze. Liczymy jednak na uczciwą współpracę!


 faworytka Cynika - Freederth 



Jakoś mnie w tym tygodniu nie porwały wybory. Może dlatego, że szał masek, które ostatnio pojawiły się w sklepie sprawił, że co druga finalistka taką miała. Również plaża nudystów trudno, żeby trafiła na listę faworytek, chociaż mój wewnętrzny troll gorąco życzy, żeby chociaż jeden golas zdobył podium. Tak dla samej zabawy. Ale wracając do faworytki. Freederth jest jedną z niewielu (o ile nie jedyną) miss w finale, która w stylizacji codziennej wygląda ciekawie i mi się faktycznie podoba. Jak widzę te parady w nieśmiertelnych szortach i czapeczkach do rozpiętej koszuli na tshircie, to mam szczerze dość. Freederth pokazała ciekawą odmianę. Jest urocza, w jagodowym płaszczyku i podkolanówkach do kaloszy w kropki. Widać, że to roztrzepana artystka, której słodki uśmiech potrafi odgonić każdą, deszczową chmurę. Ciuszek jesienny, ale nie nudny. Wielkie brawa i mam cichą nadzieję,że codzienne stylizacje w takim klimacie zaczną być zauważane w tym gąszczu identycznych dziewczyn w szortach. — Leśny Cynik

Pozwólcie, że na sam początek po prostu powiem, że to naprawdę przeurocza stylizacja. Zakochałam się w tym uśmiechu zaraz, gdy zobaczyłam tę miss na defiladzie! Wszystko tu do siebie zarazem pasuje, i nie. Niby jest płaszczyk, ale czemu takie gołe nogi do ciężkich kaloszy i jesiennego okrycia? I ta paleta malarska, i ten ołówek za uchem... dosłownie jakby w sobotnie popołudnie wypatrzyła za oknem tęczę i tuż po deszczu wsunęła na nogi kalosze w kropki i pobiegła do ogrodu ją namalować! Absolutnie nie przekombinowana, z pozoru nienowatorska stylizacja, a jednak ma w sobie coś, co mnie ujęło. Z jakiejś przyczyny przypomina mi Lunę Lovegood, może właśnie przez optymizm, lekką ekscentryczność i spontaniczność bijącą od jej postaci. Dzięki temu nietrudno opisać charakter miss i ją zapamiętać, co jest sporym wyczynem w finałach pełnych przepychu i weneckich masek. Zgadzam się z Fox w stu procentach - ten uśmiech z pewnością rozjaśni każdy szary dzień :) — Leśna Lilia


 faworytka Lilii - Lucrecia 




Lucrecię zawsze poznam i to się chwali. W tej stylizacji widać prostotę i elegancję. Lucrecia kultywuje pewien styl (typowo "lucreciowy") i czy ubrane ma spodnie czy sukienkę, zawsze oddaje ten sam, nieco mroczny klimat. To nie jest kobieta jaką się spotka na ulicy. Od zawsze jej stylizacje kojarzyły mi się z wampirzycą, której czasy dawno minęły i która mimo wszystko nadal trzyma się swojego sposobu ubierania z epoki, dodając czasem nowocześniejsze elementy. Jak przykładowo odważna, krwistoczerwona suknia z długim rozcięciem. Co tydzień Lucrecia czaruje czymś ciekawym i zawsze wiernym jej stylowi i życzę jej, żeby wreszcie sięgnęła po zasłużone trofeum. Bo być miss, którą się od razu rozpoznaje to naprawdę godne podziwu. — Leśny Cynik

No dobrze, małe wyznanie - Lucrecia znajduje się na moim radarze już od dawna za kreatywny, wysmakowany styl. Jej stylizacje zawsze rozpoznam na defiladzie! To lubię, bo wiem, czego mogę się po niej spodziewać. W tym tygodniu ujęła mnie sukienką w kolorze wina, do której sprytnie wykorzystała takie elementy jak zawiana poła spódnicy oraz ciemne, stylowe dodatki. Duży plus za pończochy - ja po prostu WIEM, że posiadają z tyłu ten seksowny szew ;) dla mnie to elegancja w każdym detalu i idealnie wyreżyserowana strategia, by skusić, jednocześnie nie odsłaniając zbyt wiele. Tym bardziej, że taka prostota i elegancja nie cieszą się w ostatnim czasie popularnością! ;)— Leśna Lilia


 inni, którzy rzucili nam się w oczy 

Chciałyśmy wyróżnić jeszcze jedną osobę, które choć może naszymi faworytkami nie została, uważamy za ciekawą.
Osobami tymi są:
 ♥ Hildee - za naprawdę ciekawą, żółto-czarną stylizację, która kojarzy mi się z letnim słoneczkiem.



 faworytka Cynika i Lilii - Samira 


Samira zasługuje na podium deco od tygodni i nie pojmuję czemu jeszcze nie dostała trofeum. Jej mieszkanie jest dowodem na to, że może być ciekawie i nowatorsko. Samira stworzyła spójną, japońską całość, ale ja skupię się na tym pomieszczeniu. Jest to wyjątkowo ascetyczna, elegancka jadalnia z poduszkami zamiast krzeseł przy niskim stoliczku. Podoba mi się dbałość do detale jak postawienie na stole potraw, pałeczek oraz ułożenie poduszek obok stolika. Ten pokój jest dowodem na to, że mniej może znaczyć lepiej. Tu jakiekolwiek przeładowanie zadusiłoby spokojną atmosferę zimowego wieczora. Właściwie przyczepiłabym się tylko jednej rzeczy. Drzewo za oknem na pierwszym planie wygląda na monstrualne, jakby wyrastało spod domu lub jakby dom lewitował przy nim. Również ważka w taką pogodę nie ma racji bytu. Chyba, że to malowany parawan. Wtedy klękam, bo to genialny pomysł. Ogół robi piorunujące wrażenie i Samira powinna za ten pokój zostać słusznie nagrodzona. — Leśny Cynik

Tak i trzy razy tak! Nareszcie znów na defiladę wrócił ten salon, który swoim niesamowitym klimatem zasługuje na docenienie już od tygodni. Jest tu mnóstwo detali, które można by wymieniać, a które dodają tyle klimatu temu z pozoru prostemu wnętrzu. Ale to właśnie owa prostota mnie tak przyciąga - jest tu wszystkiego w idealnych ilościach, nie za dużo, bez zagracenia, ale też bez wrażenia przeraźliwej pustki. Uważam, że świetnym pomysłem było wykorzystanie zimowego widoku na zewnątrz w połączeniu z ciepłym światłem świec a także parą uchodzącą z czajniczka, bądź też z jedzenia na skromnym stole. Nawet króliczek mnie ujął, choć kiedyś już pisałam, że to nie dla mnie - tu jest na miejscu, dodaje wnętrzu miękkości i przytulności. Ogromny plus za pomysł i wykonanie - trzymam kciuki z całych sił!— Leśna Lilia

 faworytka Lilii i Cynika - ScarletWitch 


Scarlet nam się rozwija. Z początkowego gabinetu do audiencji w tym tygodniu zaprezentowała nam coś innego, ale nadal pasującego do całości mieszkania. Hol prowadzący na piętro w starej posiadłości jest ciekawy, bo inny. Zamiast wykorzystywanych do znudzenia pudrowych elementów wiktoriańskich Scarlet pokazała jakie naprawdę były te czasy. Ciężkie, ze zdecydowanymi kolorami i mrocznymi tajemnicami. W tym domu kryje się wiele zagadek, które nie powinny być przez ciekawskich odkrywane. Moim zdaniem mimo faktu, że schody zdają się kończyć na ścianie (ale rozumiem, że ustawić to draństwo, żeby wyglądało dobrze to nowy stopień wtajemniczenia) Scarlet zasługuje na podium. Jest inna, jest mroczna i jest ciekawa. — Leśny Cynik

Rewelacyjny, mroczny klimat. Troszeczkę boję się tego pająka wypełzającego z kąta po lewej, ale kiedy tylko zignoruję tych parę detali, które mi tu nie pasują (obraz, zbyt nowoczesny do wnętrza, czy też widok na cmentarz), kocham to wnętrze za jego mroczną atmosferę. Jak dla mnie zegar wskazuje tu na północ. Żyrandol i świece palą się ciepłym światłem i jest przejmująco cicho. To zdecydowanie rezydencja jak z horrorów i z jakiegoś powodu przypomina mi swoim klimatem "Lśnienie". Choć to niby nie te czasy i nie ten typ horroru, słyszę właśnie ten motyw muzyczny w głowie, widzę przeciągłe ujęcia na puste pokoje i uh, mam na plecach ciarki... Żałuję jedynie, że układ schodów nie został lepiej przemyślany - barierki wyglądają po prostu nienaturalnie. Mimo wszystko nie potrafię nie wyróżnić tego pomieszczenia, za bardzo podoba mi się owiewająca go aura tajemnicy ;) — Leśna Lilia

 inni, którzy rzucili nam się w oczy 

Chciałyśmy wyróżnić jeszcze kilka osób, które choć może naszymi faworytkami nie zostały, uważamy za ciekawe.
Osobami tymi są:
 ♥ Miyane - za nieco złowrogą armię królików za oknem. Spójrzcie na nie, przecież one ewidentnie się zbroją.
 ♥ Chorino - za ciemną, nieco niepokojącą jadalnię. Ciekawe wykorzystanie okna z Chin i bardzo zastanawiająca, krwawa ręka na ścianie.

Podsumowując - życzymy wszystkim finalistom powodzenia oraz trzymamy kciuki za naszych faworytów - również tych nieopisanych (zwłaszcza za całą Rodzinę) oraz mamy nadzieję, że każdy zyska swoje pięć minut na podium (a "duperele" zwycięzcy nie zniszczą stylizacji aż tak bardzo!).

- Leśna Mafia
W pośpiechu

3 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się salon Scarlett i chciałabym aby wygrała należy jej się to. Pokój Samiry jest prosty i elegancki ma w sobie to coś. A co do fahion to moją faworytką jest Miyane ale życzę powodzenia wszystkim finalistkom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, dziękuję!
    Czuję się zaszczycona, że mogłam być Waszą faworytką. <3
    Pozdrawiam serdecznie!

    -Lukier

    OdpowiedzUsuń
  3. NO W KOŃCU SAMIRA NA PODIUM.
    Scarlet ma bardzo fajny salon, ale przydałoby się trochę popracować nad proporcjami. Duży plus za okno i pająka, dodają klimatu ^^

    ~Demon

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane - oznacza to, że ktoś z autorów musi je najpierw zatwierdzić. Dlaczego?
• Służy to tylko powstrzymywaniu spamu
• Zdecydowanie ułatwia pracę na przykład przy spisie słów z wisielca (dopisujemy słowo -> usuwamy komentarz)
Jeśli tylko zachowujesz minimum kultury osobistej na pewno zaakceptujemy Twój komentarz - wróć za jakiś czas, a zobaczysz go na stronie!